WEZWANI DO EWANGELIZACJI

Charyzmat ewangelizacji, czyli odkrycia źródła i fundamentu

  „Jasna świadomość, że celem pierwszej ewangelizacji jest doprowadzenie do osobistego przyjęcia Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela, stanowi źródło i fundament całego życia chrześcijańskiego i jest szczególnym darem otrzymanym przez Ruch. Czyni z niego ruch ewangelizacyjny, czyli skoncentrowany na zadaniu prowadzenia ludzi do wiary pojętej jako osobowe spotkanie z Chrystusem. Powyższa świadomość prowadzi z kolei do odkrycia, że wielu nawet praktykujących chrześcijan i katolików wymaga ewangelizacji, albowiem brak im jeszcze fundamentu osobistego kontaktu z Chrystusem.”

Ks. Franciszek Blachnicki „Charyzmat i wierność”

Charyzmat ewangelizacji – co teraz? 

Ewangelizacja jest przede wszystkim nakazem naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Może mi się czasami wydawać że ewangelizacja nie jest dla mnie. Jest przecież diakonia ewangelizacji, ona ma ewangelizować. Jednak każdy z nas powołany jest do ewangelizacji i może często nie zdajemy sobie sprawy, że nasze życie już jest ewangelizacją. Wybierając życie z Jezusem, stajemy się Jego uczniami, a zarazem Jego świadkami. Często spotykałam się w moim życiu ze stwierdzeniem, że to diakonia ewangelizacji ma ewangelizować, ja nie muszę bo nie jestem w tej diakonii. Jezus powiedział Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (Mk 16,15). Mówił to do wszystkich swoich uczniów. Jest to posłanie dla każdego z nas. Dla każdego członka naszego Ruchu.

Jesteś ewangelizatorem

Tak. Właśnie ty jesteś ewangelizatorem. Nosicielem dobrej nowiny. Sam ks. Blachnicki mówił: Ewangelizacja musi być świadectwem ludzi, którzy spotkali w swoim życiu Jezusa Chrystusa, odczuli Jego moc, zostali przez Niego przemienieni i nawróceni oraz napełnieni mocą Ducha Świętego. Jeśli jesteś w Ruchu, to znaczy, że masz doświadczenie Boga. Może na razie małe, a może duże. Nie ważne, jakie ono jest, już możesz się nim dzielić. Samo to że nosisz „foskę”, mówi innym że należysz do Oazy, Domowego Kościoła już jest małą ewangelizacją – więc jesteś ewangelizatorem.

Gdzie ewangelizuję?

Jest to pytanie, które chcemy zostawić w was do namysłu. Jeśli jednym z charyzmatów Ruchu jest ewangelizacja, a każdy z nas jest ewangelizatorem, to nadszedł moment, aby zadać sobie pytanie: gdzie ewangelizuję w moim życiu?  Może daję świadectwo w szkole, w pracy, rozmawiam o Jezusie z innymi osobami, w  małej grupie, w kręgu.

„Ewangelizacja jest naturalną konsekwencją i owocem realizacji programu formacyjnego Ruchu, a zarazem jedyną weryfikacją i sprawdzeniem autentyzmu tej formacji” (Wnioski końcowe III Krajowej Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu w Niepokalanowie w dn. Od 3 do 5 III 1978 r.).

Nie  można być w Ruchu i nie ewangelizować. Nie nieść innym ludziom Ewangelii. Święty Paweł mówi: Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii (1 Kor 9,16). Głoszenie Ewangelii jest więc naszym obowiązkiem. Tylko ten jest w pełni zewangelizowany, kto sam z kolei ewangelizuje.

Ewangelizować, ale jak?

I tu nasuwa się pytanie: jak ewangelizować? Jeśli w twoim życiu jest Pan Bóg, twoje życie już staje się świadectwem. Nie ma metody na ewangelizację, ponieważ ewangelizacja jest świadectwem o spotkaniu z żywym Bogiem. Nośnikiem Ewangelii jest konkretna osoba, jej życie, jej szukanie Boga i odnajdywanie Go. Pomocą przy doskonaleniu ewangelizacji są kursy, m.in. ORAE (Oaza Rekolekcyjna Animatorów Ewangelizacji). Jezus ewangelizował ŻYCIEM i SŁOWEM – uczmy się od Niego.

Gdzie mamy ewangelizować?

Odpowiedź jest dość prosta. Tam, gdzie nas Bóg pośle. Może się zdarzyć, że wracając ze szkoły, pracy będziesz miał okazję, aby dać świadectwo o swojej relacji z Bogiem. Może czekając w kolejce albo jadąc pociągiem. Jeśli pozwolisz się prowadzić Duchowi Świętemu On sam wybierze ci idealne miejsce.

ORAE- czy warto wybrać się na kurs?

Wielkim krokami zbliża się ORAE. Chcemy zaprosić Was na te rekolekcje szczególnie, ponieważ można dowiedzieć się na nich, jak mówić świadectwo, czym jest kerygmat, jakie są metody ewangelizacji, które można potem wykorzystywać m.in. w parafiach. W naszym Ruchu jest wiele osób, które chciałyby dowiedzieć się, jak ewangelizować.

W tym roku nasze zaproszenie kierujemy szczególnie do Domowego Kościoła, ponieważ młodzież ten kurs ma wpisany w formację. Dlaczego zapraszamy Was? Ponieważ, brakuje małżeństw. Jest wielkie pragnienie w Domowym Kościele ewangelizacji, jednak jesteśmy świadomi, że nie zawsze wiecie jak się do tego zabrać. Chcemy dać Wam teraz świadectwo, ponieważ ORAE to nie tylko kurs dla młodzieży. Pierwsze ORAE I stopnia były organizowane dla małżeństw i z takich właśnie rekolekcji pochodzi to  świadectwo.

Już ponad trzydzieści lat jesteśmy w Ruchu. Po raz pierwszy uczestniczyliśmy w rekolekcjach Domowego Kościoła w 1981 roku. Do dziś było na dane przeżyć ich sporą ilość. Każde były piękne i ważne, jednak niektóre z nich wniosły do naszego małżeństwa i rodzinnego życia oraz formacji więcej światła niż inne. Niewątpliwie do takich możemy zaliczyć rekolekcje ORAE, które przeżyliśmy  tego roku w Kowarach. Były one przełomowe. W tym przekonaniu z każdym dniem upewnialiśmy się coraz bardziej. Domowy Kościół, jak cały Ruch Światło-Życie, jest ruchem ewangelizacyjnym. Niby nic odkrywczego, ale na tych rekolekcjach dotarło do nas wyraźnie, co to konkretnie dla nas znaczy. Otóż zrozumieliśmy, że my, Basia i Józek, bez oglądania się na innych, jesteśmy powołani i zobowiązani do aktywnego, wytrwałego, systemowego apostolstwa. W ostatnich latach dojrzewało w nas to przekonanie oraz coraz większe pragnienie podjęcia tego zadania. Na własne wyczucie zaczęliśmy realizować pewne nieśmiałe działania ewangelizacyjne, ale czuliśmy się w tej służbie nieco zakłopotani, gdyż brakowało nam po prostu niezbędnych narzędzi, wiedzy, metodologii. W tej sytuacji nie rozwinęliśmy skrzydeł, uznając ostatecznie, że ewangelizacja to zajęcie dla tych, którzy się angażują w diakonie ewangelizacji. O ironio, takiej w naszej diecezji nie ma. Dziś rozumiemy, jak skutecznie taki sposób myślenia tłumi wyrzuty sumienia. Jak usypia i czyni nas statystami na niwie Bożej. Rekolekcje, prowadzone warsztaty, były dla nas nowym doświadczeniem. Konkrety, tylko konkrety. Piękny, pokazowy system ewangelizacji, którego nam brakowało. Do tego książeczka „Czy doświadczyłeś już prawdziwej miłości”. Otóż w formie powielaczowej przechowywaliśmy ją głęboko w swoim archiwum do trzydziestu lat, ale nigdy nie zrobiliśmy z niej użytku, nie wiedząc, do jakich celów służy. Dopiero na rekolekcjach pojęliśmy jej znaczenie i praktyczną przydatność. Chciało nam się krzyczeć „eureka”. Jezus jest Drogą, Prawdą i Życiem. Przyjmując Go do swojego serca, zostaniemy obdarowani największym z darów, życiem wiecznym. Brak pragnienia dzielenia się tym z bliźnim winien nas mocno niepokoić. To sygnał, że jest coś nie w porządku z naszym chrześcijaństwem. Albo nie ma w nas pewności, że dar ten stał się naszym udziałem, albo zgubiliśmy sens wiary, która przecież uzdalnia nas do tego, by kochać bliźniego jak siebie samego. Rekolekcje uświadomiły nam też, że musimy gorliwiej się modlić. Dziękując Panu Bogu za dar tych rekolekcji, próbujemy zrozumieć, póki co bezskutecznie, dlaczego ORAE nie są umieszczone w kanonie rekolekcji naszego Ruchu. To wyraźny brak konsekwencji w sytuacji, kiedy uzurpujemy sobie prawo do nazywania Ruchu Światło-Życie ruchem ewangelizacyjnym. Najwyższy czas by coś zmienić. 

(Świadectwo umieszczone w podręczniku ORAE I stopnia z 2013 r)

Na zakończenie mamy dla was nagranie wywiadu, które już pewnego czasu pojawiło się na facebooku. Jeśli jeszcze go nie słuchałeś – zachęcamy.

ODSŁUCHAJ

DIAKONIA EWANGELIZACJI