Jezus zapowiada, że w owym dniu o nic nie będziemy Go pytać i będzie nam towarzyszyła radość, której nikt nam nie odbierze. Można też śmiało dopowiedzieć, że wewnętrzny pokój ogarnie obolałe serca. Łzy, jeśli popłyną, to tylko ze szczęścia. Umysł ogarnie zrozumienie i zgoda wobec trudów przebytej drogi, a przede wszystkim przyjdzie radosne zdziwienie, że wszystko należy do Boga. Swoim zmartwychwstaniem Jezus potwierdza, że ta obietnica nieba to nie słowa rzucone na wiatr…
Tomasz Zamorski OP