Na to, jacy jesteśmy, składa się wiele czynników. Są one od nas zależne lub nie. Zawsze jednak możemy je poznać i wybrać drogę, którą chcemy podążać. Świadomie i w wolności.

 

Uświadomienie sobie, kim jest Nowy Człowiek wymaga kilku uwag, mających na celu ukazanie rzeczywistości na początku XXI wieku. To czas, w którym człowiekowi trudno jest się zmienić z kilu powodów. Jednym z nich jest niezwykle dynamiczny rozwój techniki. Nigdy jeszcze nie obserwowano takiego postępu tej dziedzinie, jak w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Technika miała ułatwić i uprzyjemnić życie, jednak stała się istotną przeszkodą. Obecnie każdy z mniejszą lub większą sprawnością  posługuje się najnowszymi urządzeniami, co jednak z czasem obraca się przeciwko nam. Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że sto lat temu człowiek wiedział mniej o otaczającym go świecie, ale więcej o sobie. Dziś jest dokładnie odwrotnie. Ta diagnoza trafnie ukazuje rzeczywistość współczesnego człowieka. Dziś dojrzałość osobową osiąga się  średnio w wieku 30 lat. W pokoleniu naszych dziadków było to około 18 roku życia. To opóźnienie wynika m.in. z wydłużonego czasu edukacji, ale też jest spowodowane ogromnym natłokiem informacji. Jest ich obecnie tyle, że człowiek nie jest w stanie wyodrębnić tych ważnych. Świadomość jego nie potrafi ich grupować, przetwarzać i wykorzystywać do tego, by dojrzewać. Skoro dojrzewa tak późno, ma trudności z poznaniem siebie, a przez to z poznaniem Boga. Św. Augustyn mówił „Obym poznał siebie i obym poznał Ciebie, mój Boże”. Nie da się poznać Boga, jeżeli uprzednio nie pozna się siebie, a poznanie Boga wiąże się z dogłębnym poznaniem samego siebie.

Manipulacja

            Człowiek współczesny tak rozwinął technologię, że nawet nie zauważył, jak został jej niewolnikiem. Procesu tego nie da się odwrócić. Powoduje on nadto pewne mechanizmy, które u swego zarania mają błędną diagnozę człowieka, podejście do niego. Często mówi się dzisiaj o odnowie człowieka, społeczeństwa. Pojęcie nowych trendów jest obecne w socjologii i kulturze, ale odnosi się do błędnych przesłanek, bo człowieka traktuje się w tym działaniu w sposób przedmiotowy, jako narzędzie, a nie podmiot. Ksiądz Blachnicki już czterdzieści lat temu widział zagrożenie najpierw w natłoku informacji, który ma odbiorcę ogłupić, a następnie w technikach, które pozwolą nim skutecznie manipulować. Jak temu przeciwdziałać? Wychowując. To pojęcie kluczowe. W Ruchu wszystko koncentruje się na tym działaniu, zarówno w stosunku do dorosłych, jak i dzieci. Dzisiejszy świat natomiast nie ma zamiaru człowieka wychowywać; jego celem jest dopasowanie jednostki do własnych potrzeb. Dla wielu podmiotów człowiek liczy się jako konsument, wyborca, klient. Każdy usiłuje manipulować odbiorcą, poprzez wykrzywienie obrazu człowieka. Kreuje się zatem potrzeby tak, aby wzrastała konsumpcja, będąca celem samym w sobie. Otoczeni przez manipulację ludzie przestają być krytyczni wobec przekazywanych treści, a z czasem sami zaczynają ją stosować. W przeciwieństwie do długiego procesu, jakim jest wychowanie, manipulacja przynosi szybkie efekty.

Stado

            Dawniej człowiek jadł, aby żyć. Dzisiaj żyje, aby jeść. Stał się jednostką na wskroś konsumpcyjną. Do rangi poważnego problemu urasta kwestia zakazu handlu w niedzielę. Ludzie nie potrafią już spędzać czasu we wspólnocie rodzinnej czy religijnej. „Sportem narodowym” Polaków stały się zakupy. Jest to zachowanie powszechne i powszechnie powtarzane, ponieważ kolejną cechą współczesnego człowieka, wg. ks. Blachnickiego, są zachowania stadne. Człowiek stada wpasowuje się w cywilizację masową, np. podążając za modą. Wzorce modowe mają na celu wykreowanie obrazu człowieka zwykle niezgodnego z Ewangelią. Obejmują one nie tylko ubiór, ale także oglądanie określonych przekazów, seriali, promowanie konkretnych zachowań itp. W taki właśnie miękki sposób kształtuje się poglądy większości. Jest to trend określany mianem „marksizmu kulturowego”, mający na celu rozwodnienie wszelkich wartości, wskazanie, że dzisiaj dopuszczalne jest niemal wszystko, co dawniej uchodziło za rzecz nie do przyjęcia.

            Stado wymaga źle rozumianej tolerancji. Słowo to, oznaczające (z łaciny) „znoszenie”, nie występuje w ogóle w Ewangelii. Dlaczego? Jezus mówi „kochaj”. Nowy Człowiek nie może ograniczać się do cierpliwego „znoszenia” drugiego. Z miłości i troski o jego zbawienie wynika chęć nawracania, uświadomienia błędnej drogi. Należy mieć świadomość, że zjawiska negatywne mają wpływ także na członków Ruchu, jako ludzi żyjących w świecie i otoczonych przez jego wpływy i wzorce. Do wzorców tych ks. Blachnicki zaliczył także „człowieka wyczynowego”, określając go jako osobę istniejącą o tyle, o ile odnosi ona sukces. Człowiek chętne podążą w tym kierunku, bo pozwala mu na ucieczkę od samego siebie. Osiągnięcia kompensują niedostatki i braki. Ocena własnego życia przebiega tylko w odniesieniu do kolejnych sukcesów, osiąganych w bardzo wąskiej nieraz dziedzinie.

Miłość

            Przeciwieństwem człowieka współczesnego jest Nowy Człowiek, wewnętrznie zintegrowany, który nie poddaje się konsumpcji, a na manipulacje reaguje rozumowo. Wie, że manipulacja odwołuje się do emocji i instynktów, które potrafi rozpoznać i opanować. Zasadą życia Nowego Człowieka jest miłość pojmowana we właściwy sposób. Nie jest ona egoistyczna, podczas gdy egocentryzm współczesnego człowieka jest centralnym punktem jego życia i działania. Postawa Nowego Człowieka sprowadza się do znanego sformułowana, opisującego oazowicza jako człowieka posiadającego siebie w dawaniu siebie. Kluczem do oceny postawy jest motywacja, ponieważ na zewnątrz działania człowieka współczesnego i Nowego Człowieka mogą okazać się podobne. Każdym z nich kierują jednak zupełnie inne wartości.

            Nowy Człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, jest wezwany i powołany do miłości. Przejawia się w nim wspólnota osób trwająca w miłości, życie Boże. Należy jednak pamiętać, że proces kształtowania Nowego Człowieka jest rozciągnięty na wiele lat. Do treści przekazywanych i przyswajanych na rekolekcjach dorasta się lat kilkadziesiąt. Przez cały ten czas, używając rozumu i wolnej woli, wybiera się światło i w świetle stara się żyć. Przez lata następuje podporządkowanie woli człowieka woli Bożej. Następuje to w osobistej wolności, możliwości wyboru i chęci podążania za Panem. Ideałem Nowego Człowieka jest Maryja, wypełniająca wolę Boga w sposób zupełny i doskonały.

Opracowanie: Redakcja
Foto: pixabay