Moja przygoda z Ruchem Światło-Życie zaczęła się w 2015 roku. Z czasem zrozumiałam, że Oaza to moje miejsce. Pokochałam ten charyzmat i zapragnęłam zawsze należeć do Ruchu. Jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji o zgłoszeniu na COM, pojawiło się w moim sercu mnóstwo wątpliwości. Nie czułam się godna krzyża animatorskiego. Jednak dzięki księdzu Blachnickiemu i jego dziełom odkryłam, jak wielka musi być moja godność.

Całość relacji animatorki Magdy znajdziecie w wakacyjnym numerze „Charyzmatu”.

galeria