Każdy oazowicz, kończąc formację podstawową, podejmuje decyzję o dalszej służbie dla Ruchu. Decyzja ta powinna wynikać z głębokiej świadomości, że wiara żywa musi być przekazywana. Ja dołączyłam do Diakoni Modlitwy Ruchu Światło-Życie i trwam w niej od początku mojej posługi animatorskiej, niemal dziewiętnaście lat. Na wyborze diakonii zważyło między innymi to, że jako osoba z niepełnosprawnością ruchową nie bardzo widziałam swoje miejsce gdzie indziej.

Gdy zaczynałam, zadanie wydawało mi się to dużo łatwiejsze niż obecnie. Takie pewnie wydaje się również wielu ludziom patrzącym z zewnątrz; mam po prostu omadlać przekazywane intencje. Mało kto zdaje sobie sprawę, że w taką posługę zaangażowana jest cała sfera emocjonalna. Przeważnie znam osoby proszące o modlitewne wstawiennictwo. W takich sytuacjach nie da się w pełni odsunąć emocji ale wierzę, że oddaję potrzebujących w najlepsze ręce.

Modlitwa za innych ciągle uczy mnie szerokiego otwierania serca, bo nawet jeśli ktoś jest bardzo daleko, pozostaje moim bratem czy siostrą potrzebującą pomocy tu i teraz. Ta pomoc nie zawsze przychodzi w sposób oczekiwany, a czasem wręcz wydaje się, że nasze modlitwy nie zostały wysłuchane. Bardzo trudny – oceniając po ludzku – pozostaje aspekt godzenia się z wolą Bożą, np. w przypadku śmierci chorych nieuleczalnie. Staram się pamiętać, że panem życia i śmierci jest zawsze Bóg; tutaj żadne nasze działania nie są w stanie nic zmienić.

Diakonia Modlitwy to duchowa troska o wszystkie gałęzie Ruchu Światło-Życie i nawet najmniejsze wydarzenia odbywające się w jego ramach. Naturalną potrzebą jest, by dając z siebie, móc też czerpać z obecności, doświadczenia i modlitwy innych. Dlatego tak ważne są regularne spotkania; te umożliwia Internet nawet wtedy, gdy dzielą nas kilometry. Ważna jest też obecność kapłana, który pozostaje duchowym przewodnikiem, inspiratorem dobrych pomysłów, ale także moderatorem dbającym o jedność i słuchanie siebie nawzajem. Obecnie czekamy jeszcze – jako diakonia – na przydzielenie nam księdza opiekuna.

Nasze pierwsze tym roku spotkanie – przeprowadzone on line – rozpoczęliśmy krótkim przedstawieniem się, a każdy mógł powiedzieć czym żyje aktualnie. Następnie połączyła nas modlitwa różańcowa. Wybrzmiało mocne pragnienie tworzenia wspólnoty i to, że każdy na miarę swoich możliwości będzie się starał, by ona piękniała i przynosiła owoce. Zapraszamy więc wszystkich, którzy chcą obdarowywać innych modlitwą, do włączenia się w posługę naszej diakonii.

an. Katarzyna Nowakowska