(Dz 17, 22-25.32) Dzisiaj o tym, jak naprawdę wygląda moja relacja z Jezusem i otwartość na prawdę, którą niesie Duch Święty.
Pan Bóg przychodzi do mnie z obrazem rozdźwięku między chęcią głoszenia i odbiorem tego przez słuchaczy. Ludzie zgromadzeni wtedy wokół św. Pawła byli wierzący, jednak ulegli pokusie pójścia na skróty. Obrazem tej drogi jest posąg, któremu oddawali cześć. Święty Paweł jest pewien, że to co robi jest słuszne, dlatego ma głęboką potrzebę reakcji na sytuację jaką zastaje. Jego słowa są bardzo konkretne, a jednocześnie dotykające ważnej potrzeby bliskości. Codziennie spotykam podobne sytuacje w domu, wśród znajomych albo przeglądając strony internetowe. Często zastanawiam się, czy dane słowa wypowiedziała konkretna osoba, albo czy tak właśnie mogła powiedzieć osoba, którą znam? Przecież to do niej zupełnie niepodobne! Niestety, każdemu zdarza się zbłądzić. Na ile mam jednak odwagę dać autentyczne świadectwo o Chrystusie? Nawet za cenę bolesnych słów, które usłyszał św. Paweł: „Posłuchamy cię innym razem”.
Jezu, Ty wiesz, jak bardzo rani odrzucenie przez najbliższych. Pomóż mi uwierzyć, że prawda o mnie jest zupełnie inna. Przynosi ją Duch Święty, czysta dobroć, empatia, cierpliwość. Chcę się na to otworzyć w pełni i na nowo. Amen. Błogosławionego dnia.
an. Katarzyna Nowakowska

