(Iz 49.8-10.15) Dzisiaj o Bogu, który chce realizować przeze mnie swoje najgłębsze pragnienia oraz o tym, że tylko On nigdy nie zawodzi.
Kolejny raz mam szansę zobaczyć prawdziwe oblicze Boga. Warto zapytać siebie, jaki jest mój osobisty obraz. Może gdzieś w głębi serca mam doświadczenie Jego dobroci i bliskości, jednak różne wydarzenia czy nawet charakter mojej posługi w Ruchu Światło-Życie sprawiły, że ta relacja trochę się zatarła. Bardzo często przychodzę do Pana dlatego, że czegoś pragnę szczególnie dla innych. Czy jednak pamiętam, że to On jest Dawcą, który zna też najlepsze miejsce i czas realizacji daru? Wychodzi naprzeciw mnie i pyta pełnym miłości i skupienia głosem, czy Mu wierzę. Zna również prawdę o moich rozczarowaniach na drodze modlitwy i to, że czasem ludzie z mojego otoczenia wątpili w sens tego, co staram się robić najlepiej jak potrafię. Bądź uwielbiony Panie, który przywracasz mi godność i nie pozwalasz się zatrzymać. Proszę, poślij mnie do pogrążonych w ciemności zniewolenia. Ufam, że dzięki współpracy z Twoją Boską mocą ich życie rozkwitnie na nowo. Tak bardzo potrzebuję dzisiaj Twojego zapewnienia, że Jesteś pomimo moich częstych zdrad i tego, że nie potrafię kochać tak, jak pokazujesz. Pragnę schować się dziś w Twoich bezpiecznych ramionach i z nich czerpać moc do wejścia w wyzwania codzienności. Amen, błogosławionego dnia.
an. Katarzyna Nowakowska

