
Statystycy i naukowcy dawno już obwieścili, wraz z zapaścią czytelnictwa, koniec książek i gazet. Dlaczego zatem od roku 2011 przygotowujemy dla Was „Charyzmat”?
Po pierwsze dla tego, że nie wierzymy statystykom. Nasze źródła podają, że są jeszcze na świecie ludzie, dla których szelest kartek i zapach świeżego druku jest szczególną przyjemnością, której nie zastąpi kolejna odsłona strony internetowej. Po wtóre – gazetkę można zabrać ze sobą wszędzie, w przeciwieństwie do komputera, nawet bardzo małego. Nie wymaga zasilania, baterii, klawiatury ani żadnych innych urządzeń. Zawsze można ją wyjąć z kieszeni, przerzucić strony, przeczytać bądź nie przeczytać, schować, a potem wrócić do tekstu. No i przecież ładnie oprawiony rocznik dobrze wygląda na półce.
Najnowszy

Nr 56
marzec 2026
O prenumeracie
Zmiana danych, rezygnacja z prenumeraty, inne opcje prenumeraty:
Redakcja Charyzmatu
Jeżeli chcesz z nami współpracować, napisz!
Monika Jasina
Redaktor naczelny
668 179 414
mjasina@przemysl.oaza.pl
Formularz zamówienia
Jeden zestaw roczny to 4 numery. Informację o numerze konta otrzymasz na podanego maila, po złożeniu zamówienia prenumeraty. Zamawiając nasze pismo wspieracie Państwo cele statutowe Ruchu Światło-Życie w Archidiecezji Przemyskiej. Dziennikarze, redakcja oraz technicy pracują nieodpłatnie.
Czy wiesz, że… Rzecz o „Laborem Exercens”
W trzecim roku swojego pontyfikatu Jan Paweł II przygotował encyklikę „Laborem Exercens”. Dokument, planowany do publikacji na dzień 15 maja 1981 r. został definitywnie przejrzany przez papieża dopiero po opuszczeniu szpitala, cztery miesiące później. Encyklika nie jest bardzo obszerna. W dwudziestu siedmiu punktach, podzielonych na pięć rozdziałów, papież pochyla się nad wieloma aspektami pracy ludzkiej. Sam autor podkreśla, że nawet bardziej niż pracy, dokument jest poświęcony „człowiekowi w szerokim kontekście tej rzeczywistości, jaką jest praca”. Powraca przy tym do myśli wyrażonej w pierwszej swojej encyklice, o człowieku jako pierwszej i podstawowej drodze Kościoła. Ojciec Święty wskazuje, że wśród wszystkich stworzeń na ziemi, tylko człowiek jest zdolny [czytaj dalej]
Dyskretny urok codzienności
Czy moja praca zbliża ludzi do siebie? Czy buduje wspólnotę? Czy część przyrody zmienia w zakątek raju? Czy rozwijałam swoje talenty w sposób harmonijny? Takie pytania się rodzą, gdy szuka się sensu pracy. Doświadczyć sensownie pracującego życia „Praca jest błogosławieństwem - powiedziały beginki, a było ich siedem dla przesunięcia jednego jaja" (przysłowie holenderskie). Nie może być tylko dla chleba. Nie chodzi jedynie o pozyskanie środków do życia. Jest jednym z podstawowych obowiązków i praw każdego z nas. Bywa, że odczuwa się ją jako przykrą konieczność, gdyż zabiera zdrowie, siły i najlepsze lata życia. Z drugiej strony pojawia się lęk przed jej utratą, bo jednak środki do życia [czytaj dalej]
Przez służbę i pokorę
Zarobkowa praca na etacie pozwala na utrzymanie rodziny. Może jednak stać się celem samym w sobie i rodzinie szkodzić. O osobie prowadzącej dom zwykle mówi się, że nie pracuje. Czy rzeczywiście tak jest? W mojej rodzinie, z której pochodzę, etos pracy był bardzo istotny. Zwłaszcza mama postrzegała siebie głównie pod kątem zawodowym, czyli wykształcenia i osiągnięć w realizacji różnych projektów. Rodzice pracowali w tej samej firmie, zatrudniającej kilkaset osób, stąd mieli wspólnych znajomych i niewyczerpany temat do rozmów. Życie rodzinne stanowiło drugi plan, a jeśli próbowało się czasem "wedrzeć" na plan pierwszy, to tylko po to, aby utrudnić realizację ambicji zawodowych. Dziecko urodzone „nie w porę", mogło [czytaj dalej]
Pielgrzymka
Droga do miejsca spotkania z Bogiem i wspólnotą jest częścią formacji. Przygotowanie spotkania jest radosnym obowiązkiem służby, diakonią. Pielgrzymka Ruchu to rekolekcje wakacyjne w pigułce. Kiedy do oazowiczów dotarła wiadomość o przygotowaniu tegorocznej Pielgrzymki Ruchu w Heluszu, wiele osób nie było sobie w stanie wyobrazić, że niepozorny, położony na uboczu ośrodek rekolekcyjny będzie odpowiedni na takie wydarzenie. Mało kto pomyślałby wtedy, że tyle dobra może wydarzyć się w miejscu, do którego nie docierają nawet autobusy. Tradycją było bowiem spotykanie się w murach jednej z większych świątyń kolejnego miasta naszej archidiecezji. Tym razem na osoby przybywające do Helusza czekało całe mnóstwo krzeseł stojących pod gołym niebem przed ośrodkiem [czytaj dalej]
Pierwszy piknik
Ponad sześćset osób odpowiedziało na zaproszenie pary diecezjalnej Domowego Kościoła i w pierwszą wakacyjną niedzielę pojawiło się w Heluszu. Ośrodek zaczął tętnić oazowym życiem. Marysia stoi na niewysokich schodach, skąd ma doskonały widok na obie drużyny. Gorąco dopinguje męża, który rusza w wyścigu na nartach po brukowej kostce. Tu liczy się przede wszystkim doskonała technika i współpraca. Bo kiedy trzech zawodników używa jednocześnie tylko dwóch nart, sukces może zapewnić wyłącznie pełna synchronizacja. Nie należy przy tym zapominać o doniosłej roli kibiców. Staszek spogląda na żonę i już wiadomo, że nie zabraknie mu sił do walki. Nikogo nie zmylą siwe włosy; czujności przeciwników nie uśpią opowiadania o [czytaj dalej]
