
Statystycy i naukowcy dawno już obwieścili, wraz z zapaścią czytelnictwa, koniec książek i gazet. Dlaczego zatem od roku 2011 przygotowujemy dla Was „Charyzmat”?
Po pierwsze dla tego, że nie wierzymy statystykom. Nasze źródła podają, że są jeszcze na świecie ludzie, dla których szelest kartek i zapach świeżego druku jest szczególną przyjemnością, której nie zastąpi kolejna odsłona strony internetowej. Po wtóre – gazetkę można zabrać ze sobą wszędzie, w przeciwieństwie do komputera, nawet bardzo małego. Nie wymaga zasilania, baterii, klawiatury ani żadnych innych urządzeń. Zawsze można ją wyjąć z kieszeni, przerzucić strony, przeczytać bądź nie przeczytać, schować, a potem wrócić do tekstu. No i przecież ładnie oprawiony rocznik dobrze wygląda na półce.
Najnowszy

Nr 56
marzec 2026
O prenumeracie
Zmiana danych, rezygnacja z prenumeraty, inne opcje prenumeraty:
Redakcja Charyzmatu
Jeżeli chcesz z nami współpracować, napisz!
Monika Jasina
Redaktor naczelny
668 179 414
mjasina@przemysl.oaza.pl
Formularz zamówienia
Jeden zestaw roczny to 4 numery. Informację o numerze konta otrzymasz na podanego maila, po złożeniu zamówienia prenumeraty. Zamawiając nasze pismo wspieracie Państwo cele statutowe Ruchu Światło-Życie w Archidiecezji Przemyskiej. Dziennikarze, redakcja oraz technicy pracują nieodpłatnie.
Charyzmat nr 29
Najnowszy „Charyzmat” już w Twojej parafii. Próbujemy w nim odpowiedzieć na pytanie czy i jak charyzmat Ruchu wpływa na wykonywane przez nas obowiązki, podejście do nich, poczucie odpowiedzialności? O pracy zawodowej i tej w domu piszą dla Was stali współpracownicy i debiutanci. Szczególnie tych ostatnich przyjmijcie ciepło, Drodzy Czytelnicy. Wiele miejsca poświęcamy także wakacyjnym wydarzeniom w Heluszu, a w ramach fotogalerii prezentujemy grupowe zdjęcia z oaz wakacyjnych. Zapraszamy do lektury!
Przejmuję się
Rumia – piękne miasto z dużym potencjałem, największe polskie miasto niebędące siedzibą powiatu. Leży na Kaszubach, w województwie pomorskim, siedem km od morza, dokładnie od Zatoki Puckiej, graniczy z Gdynią. Będzie miało burmistrza – oazowiczkę. Chyba, że Pan Bóg będzie mnie potrzebował gdzieś indziej. Angażowałam się zawsze i we wszystko. Już od przedszkola. Zawsze byłam w trójce klasowej, później w samorządzie szkolnym, też przewodniczącą. Następnie w Młodzieżowej Radzie Miasta. Angażowałam się w działalność wielu organizacji pozarządowych. Moi rodzice byli ze mnie dumni, chociaż często mówili mi, że przesadzam, że za dużo czasu na to poświęcam. W wieku szesnastu lat nawróciłam się i rozpoczęłam formację w Ruchu Światło-Życie. Wraz [czytaj dalej]
Polityka … w liturgii ?
Hasło „polityka” może wzbudzać spore kontrowersje. Mówi się nawet, że w niektórych sytuacjach rozmowa na ten temat jest sporym nietaktem, bo prowadzi do kłótni w momentach, gdy chcemy wspólnie świętować w radości i zgodzie. Czy zatem w liturgii jest miejsce na politykę? Bardzo wiele osób na powyższe pytanie bez wahania udzieli negatywnej odpowiedzi. Ośmieliłbym się jednak postawić tezę, że nie do końca słusznie. Wszystko zależy od tego, co mamy na myśli mówiąc „polityka”. Definicji tego pojęcia można dziś znaleźć dużo. Za podstawą nowożytnych określeń polityki uznaje się twierdzenia Maksa Webera, który uważał, że polityka to „dążenie do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy, czy to między państwami, [czytaj dalej]
Oazowicz i polityka
Czy to się łączy, czy wyklucza? Czy Oazowicz może zostać politykiem? Oczywiście, że może. Koniec tematu? Niestety nie. Dlaczego? Bo rodzi się kolejne pytanie: za jaką cenę? Nie chodzi o finansowe koszty kampanii wyborczej czy o zobowiązania zaciągnięte wobec innych osób. „Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze". Tzw. mądrość tego świata, ale nietrafiona w tym przypadku. O co zatem chodzi, jeśli nie o pieniądze? „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?" (Mt 16, 26). Szkoda na duszy? To pojęcie spoza katalogu szkód ubezpieczeniowych. To coś z innej bajki, nijak nie przystające do współczesnego języka. [czytaj dalej]
Fanatyczny polityk
Oskarżenia, jakie dotykały ks. Blachnickiego ze strony władzy komunistycznej, były częścią jego doświadczeń przez wszystkie lata kapłaństwa. W początkowych zmaganiach z niesprawiedliwymi karami i trudnościami doświadczanymi z powodu działalności organów bezpieczeństwa państwa wobec jego osoby i Ruchu, ks. Blachnicki starał się dochodzić sprawiedliwości i odwoływał się od nakładanych kar i decyzji. To jednak bardzo często kończyło się fiaskiem i podwyższeniem kary. W późniejszych latach zastosował zupełnie inną taktykę, „politykę społecznego nieposłuszeństwa” i przyjął ideę walki bez przemocy, „non violence”, wzorując się na doświadczeniach Mahatmy Gandhiego i Martina Lutera Kinga. Od listopada 1982 roku w państwowych środkach medialnych ruszyła kampania przeciwko Ruchowi Światło-Życie, a więc również przeciwko osobie [czytaj dalej]
