
Statystycy i naukowcy dawno już obwieścili, wraz z zapaścią czytelnictwa, koniec książek i gazet. Dlaczego zatem od roku 2011 przygotowujemy dla Was „Charyzmat”?
Po pierwsze dla tego, że nie wierzymy statystykom. Nasze źródła podają, że są jeszcze na świecie ludzie, dla których szelest kartek i zapach świeżego druku jest szczególną przyjemnością, której nie zastąpi kolejna odsłona strony internetowej. Po wtóre – gazetkę można zabrać ze sobą wszędzie, w przeciwieństwie do komputera, nawet bardzo małego. Nie wymaga zasilania, baterii, klawiatury ani żadnych innych urządzeń. Zawsze można ją wyjąć z kieszeni, przerzucić strony, przeczytać bądź nie przeczytać, schować, a potem wrócić do tekstu. No i przecież ładnie oprawiony rocznik dobrze wygląda na półce.
Najnowszy

Nr 56
marzec 2026
O prenumeracie
Zmiana danych, rezygnacja z prenumeraty, inne opcje prenumeraty:
Redakcja Charyzmatu
Jeżeli chcesz z nami współpracować, napisz!
Monika Jasina
Redaktor naczelny
668 179 414
mjasina@przemysl.oaza.pl
Formularz zamówienia
Jeden zestaw roczny to 4 numery. Informację o numerze konta otrzymasz na podanego maila, po złożeniu zamówienia prenumeraty. Zamawiając nasze pismo wspieracie Państwo cele statutowe Ruchu Światło-Życie w Archidiecezji Przemyskiej. Dziennikarze, redakcja oraz technicy pracują nieodpłatnie.
Tęsknota w czasach zamknięcia
I stało się, zamknięto nas w domach. Nikt się tego nie spodziewał, nikt nie przypuszczał, nikt nie przygotował. Nagle zabrano nam swobodne poruszanie, nauczanie, zakupy, spotkania i to co dla katolików najcenniejsze – Eucharystię. W najważniejszym momencie roku liturgicznego stanęliśmy przed trudną rzeczywistością – Triduum przed ekranami, z utrudnionym dostępem do spowiedzi i Komunii świętej, do Grobu Pańskiego i adoracji. Smutek, trwoga, panika… I Jezus, który mówi: Odwagi, Ja Jestem, nie bójcie się (Mk 6,50). Czy usłyszałeś TEN głos? Tak wielu było wokół mnie sparaliżowanych strachem, tak wielu przygnębionych, zrezygnowanych, a mnie wciąż towarzyszył TEN głos „Ja Jestem”. I kiedy spotykaliśmy się w mojej parafii, w dolnym [czytaj dalej]
Wiara Tobita i Tobiasza
To chyba najbardziej „filmowa” ze wszytskich ksiąg Starego Testramentu. Sposób prowadzenia narracji jest tak obrazowy, że stanowi gotowy nie tylko scenariusz, ale także scenopis. Jak w każdej opowieści Narodu Wybranego, także tutaj główną rolę odgrywają wiara i zaufanie Bogu. On pisze najlepsze scenariusze Tobit, główny bohater Księgi Tobiasza, uprowadzony do niewoli, został urzędnikiem w administracji Sannacheryby, króla Asyrii w latach 705-681 p.n.e. Tobit (starszy Tobiasz) był pobożnym Żydem. Pochodził z pokolenia Neftalego. Żyjąc na obczyźnie, w Niniwie, dochowywał wierności Bogu. Z wielką pobożnością i gorliwością przestrzegał Prawa Mojżeszowego. Troszczył się o biednych, grzebał ciała straconych Żydów nawet w czasach prześladowania. Z powodu bielma oślepł. Przekazał synowi [czytaj dalej]
Czas wielkiej niepewności
Austen Ivereigh, dzienikarz brytyjski, autor książki o papieżu Franciszku - „Prorok. Biografia Franciszka, papieża radykalnego”, przeprowadził wywiad z Papieżem (8 kwietnia 2020) o życiu w czasie pandemii. Pierwsze pytanie dotyczyło tego, jak papież Franciszek, praktycznie i duchowo, doświadcza czasu pandemii i izolacji, zarówno tej w domu św. Marty, jak i szerzej, dotyczącej administracji watykańskiej (kuria). Papież Franciszek: Kuria próbuje kontynuować swoją pracę i żyć normalnie, pracując na zmiany, aby nie wszyscy byli obecni w tym samym czasie. Zostało to dobrze przemyślane. Przestrzegamy środków bezpieczeństwa wydanych przez władze służby zdrowia. W domu św. Marty również posiłki odbywają się na dwie zmiany, żeby złagodzić zagrożenie. Każdy pracuje w [czytaj dalej]
Owoce
„Może chcesz trochę jabłek?” – pyta sąsiad ze wspólnego podwórka – „przyniosłem wczoraj pełne wiadro z działki. Żona przejrzała, wybrała kilka, a resztę kazała wyrzucić, bo mówi, że przegniłe. Ale jakoś mi żal, bo tyle pracy mnie ta działka kosztuje”. „O, pewnie, że wezmę! Dziękuję!''. Szczerze uradowana chwytam wiaderko, obiecuję oddać później i prawie biegiem znajduję się w spiżarce. Dopiero teraz mogę sobie pozwolić na łzy. Obieram, przekrawam, wykrawam. Nie muszę ich myć, bo łez mam tyle, że owoc jest czysty. Choć mogę nas z mężem zaliczyć do pracoholików, to życie zaczyna mnie przerastać i często zadaję pytanie „Panie, czy tak ma być?”. Dobrze wiem, jaka jest [czytaj dalej]
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
Cóż może wiedzieć młodzież o miłości małżeńskiej? Tyle, ile zobaczy i usłyszy od małżonków. Albo od mądrego kaznodziei, którego Pan Bóg już powołał do siebie. Często zadajemy sobie pytanie: „O jaką miłość chodziło Chrystusowi?” Mówił On do swoich uczniów o miłości prawdziwie bezinteresownej, takiej, która nie zwraca uwagi na to, kogo nią darzymy. Żyjący w czasach Chrystusa i przysłuchiwali się Jego nauce, nie potrafili odkryć, zrozumieć o czym On do nich tak naprawdę mówi. Jednak Jezus uczył Apostołów, a zarazem i każdego z nas, aby kochać wszystkich ludzi. Śp. ks. Piotr Pawlukiewicz podczas konferencji pt.: „Małżeństwo, labirynt czy droga do nieba?”, wygłoszonej w Kołobrzegu, skupia swoje myśli [czytaj dalej]
